CAT Traktor gasienicowy Cat został zbudowany głównie ze standardowych klocków z dinksami. Ogólną inspirację stanowił John Deere 8420T. Ale nie budowałem jego modelu. Spodobał mi się jego groteskowy kształt, bardzo wysunięty nos, i wielkie koło napędowe (którego niestety nie jestem w stanie oddać z lego). Zaś co do wyglądu ciągnika gąsienicowego, najbardziej podoba mi się toporna, z grubsza ciosana "stylistyka" (jeżeli w ogóle można mówić tu o czymś takim) przed- i powojennych niewielkich maszyn Caterpillar czy Fordson, jak również ich bliskich krewnych z Białorusi. Założeniem było zbudować maszynę, którą można w pełni sterować z kabiny (ręcznie), oraz która byłaby w stanie pokonywac proste przeszkody. Konstrukcja jest prosta, choć do końcowych rozwiązań dochodziłem przez pewien czas metodą prób i błędów, a i tak nie są one doskonałe. Miał jeździć po poduszkach i kołdrze, a w wypadku, gdyby nie dawał sobie z tym rady, to chociaż po dywanie. A gdyby i z tym miał problemy - miał przynajmniej dobrze wyglądać :) Cechy konstrukcyjne: Napęd - silnik 71427 (choć w tej chwili, po rozmontowaniu, nie jestem pewien, czy nie był to czasem 43362, ale różnica jest niewielka, w każdym razie im cięższy - tym lepszy, bo więcej masy na ryj). Najpierw wstawiłem 2838. Jeździł, ale przekładnie redukcyjne odbierają mu jednak zbyt wiele mocy. Za silnikiem wstępna redukcja obrotów. Dalej "czołgowa" skrzynia biegów - dwie dźwignie, każda niezależnie steruje jedną gąsienicą, posiadając trzy położenia: do przodu / luz / do tyłu. Za skrzynią wtórne przeniesienie napędu z ponowną redukcją. Wahliwie zawieszone wózki z kołami jezdnymi, atrapa silnika z wentylatorem, zaczep do holowania z zawleczką. Jako źródła prądu używam legowego transformatora od kolejki 9V, który podłączam do kontaktu. Dzięki temu nie wydaję chorych kwot na baterie i mogę płynnie sterować obrotami silnika (choć ta płynność jest dosyć umowna - wyraźne 7 położeń pomiędzy 0 a full throttle). Jest zbudowany starą techniką, z normalnych klocków, przy niewielkim udziale belek. Sposobem na wzmocnienie konstrukcji było głównie dokładanie kolejnych warstw długich płaskich klocków (czyli plate'ów). Jednak to ślepa uliczka i w pewnym momencie jedynym sposobem, żeby zapobiec rozwarstwianiu się skrzyni biegów było wstawienie dwóch pionowych belek spinających górną i dolną część skrzyni oraz wszystko pomiędzy. Ma resorowane przednie koła, po jednym wózku z trzema kołami jezdnymi po każdej stronie, silnik R4, ręcznie poruszaną wycieraczkę (pomińmy proszę sensowność jej montowania przy braku dachu :), pokrywę silnika podnoszoną i blokowaną wspornikiem, wyciągarkę z zapadką. (Wyciągarka też jest bez sensu, nie widziałem czegoś takiego w ciągniku, ale pasowała mi wizualnie :) Skrzynia biegów jest zbudowana bez użycia pierścieni, bo takowych wówczas nie posiadałem. Dwie niezależne dźwignie przesuwają ośki z zębatkami do przodu i do tyłu. W skrzyni biegów znajduje się przekładnia kątowa (3 zębatki 12-zębowe 'dbl bevel'), która jest najsłabszym punktem całej konstrukcji. Przełożenia: Silnik 71427 - 8zębow na wale silnika ---> ---> 24zęby - 12zębów (skrzynia) - 8zębów ---> ---> 24zęby ---> ---> 40zębowe koło napędowe. Czyli 8/24 * 8/24 * 24/40 = 0.0(6) = 1/15